*Oczami Harry'ego*
JEZU CO ZA DUPEK ! Jak on mógł zrobić cos takiego Acaci ?! Ja ,ja chyba ją kocham,ale jasne ,że jej tego nie powiem ... To zniszczyłoby wszystko .. Ale w sumie Horan ją zdradził i ona mu tego nie wybaczy ! DOPILNUJĘ TEGO ! Idę z nim teraz pogadać jak obiecałem Aci.
*Rozmowa*
-O! Harry ! Gdzie jest Acacia ? Szukam ją wszędzie i nie mogę jej znaleźć-Powiedział Horan.
-Jej tu nie ma . Myślisz ,że ZNOWU ci to wszystko wybaczy a za rok to samo będzie ?
-STYLES OGAR !
-JA MAM SIĘ OGARNĄĆ ?! DO CHOLERY ! JA NIE POTRAFIŁBYM ZROBIĆ COŚ TAKIEGO OSOBIE ,Z KTÓRĄ MAM DWOJE DZIECI ! I TO JESZCZE W JEJ URODZINY! TO TY SIE W KOŃCU OGARNIJ ! ONA TERAZ DO CIEBIE NIE WRÓCI ! RAZ ,DRUGI RAZ CZŁOWIEKU TY SIE W KOŃCU ZASTANÓW CZY TY JĄ KOCHASZ .
-To nie tak ... ona ta palvin przyszła do mnie do podpisania papierów do tego ,że może być w naszym teledysku i ,i pocałowała mnie akurat wtedy kiedy Aca przyszła .. Ja nie chciałem ..
-Daruj sobie te super wytłumaczenia . cześć.-Nadzwyczajnie wyszedłem . Może i Horan miał rację ? Już od jakiegoś czasu Barbara Palvin twettowała do nas .Najczęściej do Niall'a ,ale od kogo dostała adres domu ? Jadę do Aci i wszystko jej powiem .Ale może najpierw sam odgadnę o co w tym wszystkim chodzi.
*W domu Harry'ego*
-Hej Gemma .- spojrzałem na nią a ona szybko do mnie podbiegła. Płakała .
-HARRY ! ZNIKNĘŁA ! NIE MA JEJ !
-KOGO ? GEMMA CO SIĘ STAŁO !
-Acacia zniknęła . Poszła do pokoju gościnnego. I ,i nie było jej długo . Zrobiłam jajecznicę i zawołałam ją . Długo się nie odzywała więc poszłam tam . Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam ,że dzieci śpią ,ale nie ma jej ,a na szafce leżała karteczka . -Pokazała mi kartkę z napisem '' Nikt nigdy już jej nie zobaczy! Ona nie zasłużyła na szczęście ! ''
-Ojeju ! Gemm zadzwoń do chłopaków i do ochroniarzy, a szczególnie do Paul'a. Musimy być bezpieczni a szczególnie ty i dzieci.
*Rozmowa telefoniczna z Niall'em*
-Hej Niall.... tu Gemma siostra Harry'ego.
-Cześć .. Przepraszam cię ,ale nie mam ochoty na rozmowy .
-Powiem ci wprost, Acacia zniknęła .
-CO ?! JAK ?! MOŻE POSZŁA SIE TYLKO PRZEWIETRZYĆ?!
-Nie. Ktoś ją porwał. Takie są podejrzenia. Przyjeżdżaj szybko.
-DOBRA ! JUŻ JADĘ CZEŚĆ !.
Potem zadzwoniła do chłopaków i do ochroniarzy ,a ja w tym czasie przyniosłem dzieci do pokoju.Szybko przyjechali.
*5minut później*
Harry: Słuchajcie wiecie co się stało ,ale nie ma czasu na rozmyślania. Także ja z Niall'em pojadę ją szukać a ty Liam ,Louis jedźcie na policje .
Pojechaliśmy więc szybko nad jezioro . Tam nikt nie jeździ tam od wieków.
*Nad jeziorem*
-Harry ? Czy aby na pewno jesteś pewny tego miejsca?-Powiedział szeptem Niall
-Cicho . Patrz tam jest jakichś stary dom .Chodź .
-Nie ,poczekajmy . Schowamy się i popatrzymy a jutro pojedziemy tam z policją.
-Dobra.-zobaczyliśmy smukłą sylwetkę. To była kobieta.Po chwili zobaczyliśmy coś co zdenerwowało Niall'a......
*W domu Harry'ego*
-Hej Gemma .- spojrzałem na nią a ona szybko do mnie podbiegła. Płakała .
-HARRY ! ZNIKNĘŁA ! NIE MA JEJ !
-KOGO ? GEMMA CO SIĘ STAŁO !
-Acacia zniknęła . Poszła do pokoju gościnnego. I ,i nie było jej długo . Zrobiłam jajecznicę i zawołałam ją . Długo się nie odzywała więc poszłam tam . Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam ,że dzieci śpią ,ale nie ma jej ,a na szafce leżała karteczka . -Pokazała mi kartkę z napisem '' Nikt nigdy już jej nie zobaczy! Ona nie zasłużyła na szczęście ! ''
-Ojeju ! Gemm zadzwoń do chłopaków i do ochroniarzy, a szczególnie do Paul'a. Musimy być bezpieczni a szczególnie ty i dzieci.
*Rozmowa telefoniczna z Niall'em*
-Hej Niall.... tu Gemma siostra Harry'ego.
-Cześć .. Przepraszam cię ,ale nie mam ochoty na rozmowy .
-Powiem ci wprost, Acacia zniknęła .
-CO ?! JAK ?! MOŻE POSZŁA SIE TYLKO PRZEWIETRZYĆ?!
-Nie. Ktoś ją porwał. Takie są podejrzenia. Przyjeżdżaj szybko.
-DOBRA ! JUŻ JADĘ CZEŚĆ !.
Potem zadzwoniła do chłopaków i do ochroniarzy ,a ja w tym czasie przyniosłem dzieci do pokoju.Szybko przyjechali.
*5minut później*
Harry: Słuchajcie wiecie co się stało ,ale nie ma czasu na rozmyślania. Także ja z Niall'em pojadę ją szukać a ty Liam ,Louis jedźcie na policje .
Pojechaliśmy więc szybko nad jezioro . Tam nikt nie jeździ tam od wieków.
*Nad jeziorem*
-Harry ? Czy aby na pewno jesteś pewny tego miejsca?-Powiedział szeptem Niall
-Cicho . Patrz tam jest jakichś stary dom .Chodź .
-Nie ,poczekajmy . Schowamy się i popatrzymy a jutro pojedziemy tam z policją.
-Dobra.-zobaczyliśmy smukłą sylwetkę. To była kobieta.Po chwili zobaczyliśmy coś co zdenerwowało Niall'a......







.png)


.jpg)




.png)






.png)