sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 7.

*Oczami Acaci*
 
Oni coś ukrywali ,ale nie miałam pojęcia o co im chodzi . Nagle Liam zaczął :
 
- Słuchaj Aca .
 
- No ? Słucham .
 
- Niall cię kocha . I on nawet nie wiesz jak chce tego dziecka . On nie może . Modest powiedział ,że jeżeli będziemy mieć dzieci . Nie będzie nas . A  jak masz Horan'a dziecko to jego była Veronica może zabrać wam to dziecko . Veronica była w ustawianym związku przez Modest z Niall'em  . Niall musiałby oddać dziecko ,jeżeli by je zatrzymał .Wiem to trochę dziwaczne ,ale tak jest.
 
-Co ? Muszę do niego  jechać !
 
Danii :  - Najlepiej będzie jak się trochę prześpisz.
 
El:  -Tak Danii ma rację prześpij się . My zmykamy papapap Trzymaj się . - po prostu wyszli . Poszłam do łazienki umyłam się i przebrałam w piżamę z Niall'a . Spojrzałam na niego . I przeprosiłam . Tak przeprosiłam piżamę . Położyłam się i zasnęłam ...............
 
 
*Oczami Niall'a*
 
Dobrze ,że tak się stało . Nie musiałbym oddawać naszego dziecka . Wiem to trochę dziwne ,ale zrobiłem to dla ich bezpieczeństwa. Nie ważne . Muszę iść spać . Jutro  muszę wytłumaczyć wszystko Acaci .
 
 
*Oczami Acaci*
 
 
Obudziłam się. Nie myślałam o niczym jak o Niall'u . PRZECIEŻ JA GO KOCHAM NO . Więc wstałam z łóżka ,poszłam do łazienki . Umyłam się i zrobiłam cieniutkie kreski . Prawie niewidocznie dałam zielone cienie i ubrałam się w to :
 
 
 
 
 
 
 
 
 
I pojechałam do Niall'a.
 
 
*Oczami Niall'a*
 
 
Usłyszałem dzwonek do drzwi . Podszedłem szybko do drzwi i otworzyłem je . Zobaczyłem ją . Staliśmy i patrzyliśmy się na siebie . Aż w końcu zaczęła :
 
-Musimy porozmawiać .
 
- Wejdź .
 
- Niall ja wszystko już wiem .
 
-No wiem nawaliłem .
 
-nie , nie o to mi chodzi . Wiem od Danielle,Liam'a , Louis'a ,Elaunor , Zayn'a i Perrie,że zrobiłeś to dla naszego bezbieczeństwa.
 
-Acacia ja nie mogłem inaczej .
 
-Ja wiem . Dlatego tu przyszłam .  Pogadajmy z Modestem . Powiedz im ,że też masz swoje życie i nie mają prawa zabrać ci dziecka 
 
 
 
-Acacia to nie tak . 
 
- Jak się starasz nie ma przeszkód .
*Oczami Acaci *
-No dobrze . Pójdźmy teraz . - i poszliśmy do drzwi a Horan uklęknął przede mną i znowu mi się oświadczył . I zaczął mówić do brzuszka .
 
- Ej hej maluchu . Jestem twoim tatusiem . Wychodź szybko . Chcę ci pokazać cały Świat . Kocham cię.
 
*5miesięcy później *
 
Jestem już w 9 miesiącu ciąży . Już niedługo urodzę chłopczyka. Jak na razie mamy remont w pokoju Josh'a . Tak to będzie Josh Horan .Już praktycznie pokoik gotowy tylko trzeba kupić ramki na zdjęcia.A oto zdjęcie królestwa naszego synka : 
 
 

 
 
 


 
 
 
Będzie fajnie mu się tutaj żyło . Nagle poczułam straszny ból . Niall poszedł pół godziny temu na zakupy ,a mnie bolał brzuch . Mam nadzieję ,że to jeszcze nie teraz .
 
-AU ! AAAAA
 
- ACACIA ! Ej co jest ?
 
-Niall ! AAAAAAA !  CHYBA SIĘ ZACZYNA ! -szybko rzucił zakupy wziął mnie na ręce i zawiózł na porodówkę .
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz