piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 8.

*Oczami Niall'a*
 
Zaczyna się . Ona rodzi moje dziecko . Jeju ,nie mogę w to uwierzyć . Muszę być przy niej ! Więc szybko pobiegłem do lekarza i  powiedziałem mu ,ze jestem ojcem itp. to poszedłem i zobaczyłem ją jak rodzi. MUSIAŁEM przeciąć pępowinę .  FU ,ale przeżyłem .I wtedy zrozumiałem ile mogłem stracić . Ją ,Josh'a . NAJBLIŻSZE mi osoby . Wziąłem Josh'a na ręce i powiedziałem :

-Hej maluchu , pamiętasz mnie ? Tak,to ja twój tata .  Kocham cię .

-Proszę pana musi pan oddać dziecko na badania. - Powiedziała pielęgniarka i zabrała Josh'a na badania. Nagle Acacia do mnie powiedziała :


- Niall ? Posłuchaj .

-No co jest młoda ?

-Bo ja wiem ,że mnie zdradziłeś . Mamy dziecko . CZŁOWIEKU ty już nie masz hajlibajli . TY MASZ DZIECKO . ZROZUM .

-Acacia ja. To nie było tak . Ja cię nie zdradziłem .

-Pogadamy później . Wiem ,że było inaczej ,wierzę ci ,ale mówię od razu ,ze pogadamy o tym w domu.

-Hah wariatka . Idę się dowiedzieć co z Josh'em .

-Niall ! I jeszcze jedno .

-No wal śmiało .

-Kocham cię .


-hahahaahahahahhahhhahaha głupek kochany .Też was kocham .

-No idź ,idź.-okazało się ,ze z dzieckiem wszystko ok . I ja nie mogę się już doczekać  aż w końcu pokażę mu przeróżne rzeczy ! Ale co z trasą,chłopakami,fankami? Aj nie ważne ,nie ni ważne ,ale boję się tego ,ze jak Acaci zrobili krzywdę gdy dowiedzieli się ,że jesteśmy przyjaciółmi ,a teraz gdy dowiedzą się o naszym dziecku to co ? Dobra,dobra Horan nie filozofuj .



*2lata  później *


No więc Aca urodziła mi piękną córeczkę. A fanki uwielbiają moje dzieciaczki . Moja córcia jest śłiczna , to po tatusiu na pewno ! :
No ,a teraz idziemy całą rodzinką na spacer. Aca ma dzisiaj urodziny ,ale jest tak zajechana ,że chyba zapomniała już . ALE MOJA NIESPODZIANKA NAPEWNO JEJ SIĘ SPODOBA .

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ej ! Ja chyba nie będę  tego bloga dalej prowadzić,ponieważ chciałabym pisać bloga o mnie ,o modzie itp.  . :) 



sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 7.

*Oczami Acaci*
 
Oni coś ukrywali ,ale nie miałam pojęcia o co im chodzi . Nagle Liam zaczął :
 
- Słuchaj Aca .
 
- No ? Słucham .
 
- Niall cię kocha . I on nawet nie wiesz jak chce tego dziecka . On nie może . Modest powiedział ,że jeżeli będziemy mieć dzieci . Nie będzie nas . A  jak masz Horan'a dziecko to jego była Veronica może zabrać wam to dziecko . Veronica była w ustawianym związku przez Modest z Niall'em  . Niall musiałby oddać dziecko ,jeżeli by je zatrzymał .Wiem to trochę dziwaczne ,ale tak jest.
 
-Co ? Muszę do niego  jechać !
 
Danii :  - Najlepiej będzie jak się trochę prześpisz.
 
El:  -Tak Danii ma rację prześpij się . My zmykamy papapap Trzymaj się . - po prostu wyszli . Poszłam do łazienki umyłam się i przebrałam w piżamę z Niall'a . Spojrzałam na niego . I przeprosiłam . Tak przeprosiłam piżamę . Położyłam się i zasnęłam ...............
 
 
*Oczami Niall'a*
 
Dobrze ,że tak się stało . Nie musiałbym oddawać naszego dziecka . Wiem to trochę dziwne ,ale zrobiłem to dla ich bezpieczeństwa. Nie ważne . Muszę iść spać . Jutro  muszę wytłumaczyć wszystko Acaci .
 
 
*Oczami Acaci*
 
 
Obudziłam się. Nie myślałam o niczym jak o Niall'u . PRZECIEŻ JA GO KOCHAM NO . Więc wstałam z łóżka ,poszłam do łazienki . Umyłam się i zrobiłam cieniutkie kreski . Prawie niewidocznie dałam zielone cienie i ubrałam się w to :
 
 
 
 
 
 
 
 
 
I pojechałam do Niall'a.
 
 
*Oczami Niall'a*
 
 
Usłyszałem dzwonek do drzwi . Podszedłem szybko do drzwi i otworzyłem je . Zobaczyłem ją . Staliśmy i patrzyliśmy się na siebie . Aż w końcu zaczęła :
 
-Musimy porozmawiać .
 
- Wejdź .
 
- Niall ja wszystko już wiem .
 
-No wiem nawaliłem .
 
-nie , nie o to mi chodzi . Wiem od Danielle,Liam'a , Louis'a ,Elaunor , Zayn'a i Perrie,że zrobiłeś to dla naszego bezbieczeństwa.
 
-Acacia ja nie mogłem inaczej .
 
-Ja wiem . Dlatego tu przyszłam .  Pogadajmy z Modestem . Powiedz im ,że też masz swoje życie i nie mają prawa zabrać ci dziecka 
 
 
 
-Acacia to nie tak . 
 
- Jak się starasz nie ma przeszkód .
*Oczami Acaci *
-No dobrze . Pójdźmy teraz . - i poszliśmy do drzwi a Horan uklęknął przede mną i znowu mi się oświadczył . I zaczął mówić do brzuszka .
 
- Ej hej maluchu . Jestem twoim tatusiem . Wychodź szybko . Chcę ci pokazać cały Świat . Kocham cię.
 
*5miesięcy później *
 
Jestem już w 9 miesiącu ciąży . Już niedługo urodzę chłopczyka. Jak na razie mamy remont w pokoju Josh'a . Tak to będzie Josh Horan .Już praktycznie pokoik gotowy tylko trzeba kupić ramki na zdjęcia.A oto zdjęcie królestwa naszego synka : 
 
 

 
 
 


 
 
 
Będzie fajnie mu się tutaj żyło . Nagle poczułam straszny ból . Niall poszedł pół godziny temu na zakupy ,a mnie bolał brzuch . Mam nadzieję ,że to jeszcze nie teraz .
 
-AU ! AAAAA
 
- ACACIA ! Ej co jest ?
 
-Niall ! AAAAAAA !  CHYBA SIĘ ZACZYNA ! -szybko rzucił zakupy wziął mnie na ręce i zawiózł na porodówkę .
 

piątek, 6 grudnia 2013

Rozdział 6.

*Oczami Niall'a *
 
 
A więc nadszedł ten czas. Acacia  jest już dorosłą kobietą . Nadal jesteśmy razem . Już 3 lata. Czas oświadczyć się . A więc idę do niej zaproszę ją dzisiaj do restauracji . Oczywiście do Nando's . I zrobię to . No to do niej podszedłem i powiedziałem :
-Ty ,ja równa się idziemy dzisiaj do Nando's na ROMANTYCZNĄ KOLACJE.
-Chcesz mnie zabrać do Nando's na romantyczną kolacje? No to zjemy hamburgery .- I ona się tak pięknie uśmiechnęła . aww.
-Tak . Do Nando's . Ubierz sukienkę .hahahahahahah .-i wtedy zrobiła skrzywioną  minę ,a ja zacząłem się śmiać . Ale to chyba nie o to chodziło . Wybiegła szybko z salonu i pobiegła do łazienki , w której się zamknęła. O co chodzi ?
 
- ACACIA ! OTWÓRZ PROSZĘ !
-Niall ja już wychodzę spokojnie .
-NIE ! POWIEDZ CO SIĘ STAŁO !
-NIE !
-TAK !
-NIE !
-TAK !
-NIE !
-HAHAHHAHHAH ! GLUPEK .
-CHYBA TY !
-NIE.
-TAK .
 
*Oczami Acaci*
 
Jestem w ciąży . Nie mogę powiedzieć tego Niall'owi . W sumie to mogę ,ale ,ale się boję . Że mnie zostawi z tym wszystkim . Jeju jak ja mogłam wtedy akurat wymiotować ?! Niall pewnie coś podejrzewa. Powiem mu dzisiaj na kolacji .
 
*Kolacja *

Nie wiedziałam w co się ubrać . Przecież to miała być cudowna chwila i musiałam " PIĘKNIE " wyglądać .A więc wyszperałam coś z szafy i znalazłam to i ubrałam się w to :
 
 
 

 


 
A uczesałam ,pomalowałam  tak :
 
 
 


 

 
 


Weszłam do Nando's i zobaczyłam jego . Siedział i patrzył w okno . Przyszłam i usiadłam .
 
 
*Oczami Niall'a*
 
 
 
Zobaczyłem ją . Wyglądała pięknie . Wczoraj kupiłem pierścionek i kwiaty .Więc pocałowałem ją i dałem jej kwiaty :     
 


                                                                    

 Ucieszyła się . Uwielbiam jak ona się uśmiecha . I ten jej aparat . Cud Miód Malina . Tyle powiem . A teraz przyszedł czas na oświadczyny ! Jestem serio ,ale tak serio podekscytowany ! No uff Horan OGAR ! no okej to jest pierścionek ,który chcę jej dać :
 
 
 
Najpierw zamówię więcej babeczek,a później będzie ta chwila. Wziąłem ta babeczkę klęknąłem i powiedziałem :

-Acacia , wyjdziesz za mnie ? 


*Oczami Acaci *
 
Zobaczyłam Horan'a ,który klęka i pyta się mnie czy będę jego żoną ! Jeju nie spodziewałam się tego ! Powiedziałam :
 
-Tak. Wyjdę za ciebie . Ja wezmę pierścionek ,a ty zjedz babeczkę .
 
 
- Naprawdę ?
 
- Nie . Chyba się zamyśliłam i  coś palnęłam . Tak GŁUPKU !
 
-Kocham cię !
 
-Ja ciebie też . - I pocałowaliście się .A teraz kolej na mnie . Musi o tym wiedzieć . Usiedliśmy i Horan zabrał się do jedzenia ,ale ja szybko powiedziałam :
 
-Nie jedz na razie !
 
-Co ? Dlaczego ? Ej .- Udawał ,że jest smutny ,a  tak naprawdę był szczęśliwy .
 
-Bo ja ,ja muszę ci coś powiedzieć ....
 
-Tak wiem śliczny pierścionek ......
 
-NIE ! nie o  to mi chodzi !
 
-A o co ?
 
- No nie wiem jak ci to powiedzieć . Ja ,ja ,ja jestem  w ciąży .
 
- Co ? Z kim  ???
 
- NO Z TOBĄ !
 
 
- ZE MNĄ ? ! NIE JAK TO MOŻLIWE ?!  NIE ! TO NIE MOŻE BYĆ PRAWDA !- I Niall wybiegł z Nando's .
 
-NIALL ! NIE RÓB MI TEGO ! - Próbowałam go jakoś zatrzymać ,a on  ? A on po prostu uciekł .Zostałam sama . Płakałam . Jak on mógł mi to zrobić ? Mówił ,że mnie kocha . Ale właśnie . Mówił ,że mnie kocha ,a nie dziecka. Nagle dostałam sms'a OD NIEGO :
 
 
''Przepraszam ,ale nie będziemy razem . A jak będziesz chciała to będę płacił alimenty . ;/ głupio wyszło . xx''
 
 
CO ?! jezu ! Jak ja sobie poradzę ?! Zaczęłam jeszcze bardziej płakać ! Odpisałam mu :
 
''JESTEŚ OKROPNYM CZŁOWIEKIEM ! MÓWIŁEŚ ,ŻE MNIE KOCHASZ I BĘDZIESZ KOCHAĆ MIMO WSZYSTKO ! A TERAZ ? A TERAZ WYCHODZISZ I MASZ MNIE W DUPIE ! NIE CHCE CIE ZNAC ! I DZIECKO NIGDY NIE POZNA KTO JEST JEGO OJCEM ! NIE ZAMIERZAM GADAĆ MOJEMU DZIECKU JAKIM DRANIEM BYŁ JEGO OJCIEC ! NIENAWIDZE CIĘ ZA TO CO ZROBIŁEŚ !''
 
 
A on jedynie odpisał :
 
'' Haha nie waż się nawet . ! Dziecko też jest moje .
 
 
 
 
A ja :
 
 
'' To dlaczego go zostawiłeś ? Boisz się ? Jesteś żałosny !''
 
 
A on ? A on nie wiedział co odpisać :
 
 
'' Ja jestem żałosny ? Myślałem ,że wiek 20 lat to za wcześnie ,żeby mieć dzieci . ''
 
 
 
Ja :           '' NIGDY CIE TEGO NIE WYBACZĘ ! NIE ODZYWAJ SIĘ DO MNIE ! NAJLEPIEJ BĘDZIE JAK ZAPOMNISZ O " NAS "
 
Niall :  ''.....''
 
 
Ja :  '' Od dzisiaj nie znam cię a ty mnie . '''
 
 
Szybko wyszłam z Nando's zostawiając bukiet kwiatów i pierścionek .Położyłam też karteczkę na stół  :
 
 
'' Myślałam ,że to będzie udany związek . Mogliśmy mieć rodzinę SZCZĘŚLIWĄ , kochającą się rodzinę . A ty ? A ty uciekłeś od szczęścia. Acacia & Little Baby xx ''
 
 
Zadzwoniłam po taksówkę .  Dosyć szybko przyjechała , to dobrze . Przyszłam do naszego BYŁEGO domu i szybko poszłam do naszej byłej sypialni . Przechodziłam przez salon i zobaczyłam Niall'a na kanapie . Siedział i trzymał głowę w kolanach . Siedział w ciemności . Zapaliłam światło ,a on szybko wstał i powiedział do mnie :
 
-Acacia ja....
 
-TY ?!  SPIEPRZYŁEŚ WSZYSTKO !
 
- Daj mi wytłumaczyć !
 
- Co wytłumaczyć ?! Ja już wszystko wiem ! NIE CHCESZ MIEĆ DZIECKA ! A ja ? A ja żałuję ,że spotkałam ciebie ! I żałuję ,że wcześniej nie pomyślałam ,ze TAKIE SŁAWNE osoby jak ty są po prostu po prostu ZŁE ! Rozpuszczone ! I od wszystkiego uciekają !
 
-Ale .....
 
-Żadne ale ! KONIEC HORAN KONIEC !  Wiesz co ? Szkoda mi twoich fanek ,że ICH SŁODKI IRLANDCZYK jest fałszywym draniem ! Żegnam ! - i w tym momencie poszłam na górę i się spakowałam i spojrzałam jeszcze raz , ostatni raz na niego ,a on na mnie . Wyszłam . Ale po minucie zobaczyłam ,zę trzymam kluczyk w ręku  .Tak , to był kluczyk od domu . Szybko się wróciłam i tylko krzyknęłam :
 
- Zabrałam niechcący kluczyk !  Już mnie nie ma !
- Możesz go sobie zatrzymać na pamiątkę i na to ,ze jakbyś chciała to wiesz zawsze mogłabyś tu przyjść .....
 
- Nie chce mieć z tobą nic wspólnego . - I po prostu wyszłam . Nie miałam   więcej nic do roboty tutaj robić . Wróciłam do domu TAXI i weszłam do domu . Moja mama szybko podeszła do drzwi . Harry , Zayn i Perrie, Danielle ,Elaunor , Louis i Liam akurat byli . Weszłam do domu cała zapłakana  i szybko przez salon pobiegłam do swojego pokoju . Moja mama pobiegła za mną .
 
*W moim pokoju *
 
- Acacia .Co się stało ? Ejj słońce otwórz no .
- Wejdź !
- Co się stało ?
- CO SIĘ STAŁO ?! Jestem w ciąży ! Niall dzisiaj zaprosił mnie do Nando's i poszliśmy tam . On mi się oświadczył . Była to dla mnie wielka niespodzianka  i ja chciałam mu zrobić niespodziankę . Powiedziałam mu o tym i on i on po prostu UCIEKŁ ! Zaczęłam płakać i  pdostałam o niego sms'a ,że ze mną zrywa  !  Pojechałam do tego naszego , teraz byłego domu i spakowałam się,a  on ? A on siedział po ciemku w salonie i trzymał głowę w kolanach ! Próbował mi wytłumaczyć jego zachowanie ! Ale czego tutaj słuchać ?! Po prostu wyszłam . Raz na zawsze .
 
-  CO ? JESTEŚ W CIĄŻY ? Acacia ! Co ci do głowy przyszło !
 
- MAMO !
 
- Ohh no dobrze . Poradzimy sobie .
 
- Ja mam nadzieję .

-Twoi  przyjaciele przyszli .
 
- Kto ?
 
- No Zayn  , Harry ,Perrie ,Liam , Louis, Elaunor , Danielle .
 
- Oni ? No rzeczywiście są moimi przyjaciółmi . Możesz ich zawołać ? - i w tym momencie do pokoju weszli moi PRAWDZIWI przyjaciele . Pogadałam z nimi  i powiedzieli mi o wszystkim .

Z: Niall chcę  tego dziecka i kocha cię ,ale jest jeden problem .

A: Jaki ? Wyraźnie mi napisał KONIEC .

P: Ale to nie tak Aca . On po prostu nie może .

A : Czego ?

Li: Dobra musimy jej to powiedzieć .
 
 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
A więc to  już Rozdział 6 :) Wiem miałobyć 10 KOMENTARZY ,ale  no jest taka jedyna osoba ,która wiem ,ze to czyta :)  Mam nadzieję ,ze Wam się podoba :* PROSZE KOMENTUJCIE! TO DLA  MNIE WIELE ZNACZY ! <33333


 
 
 
 


czwartek, 5 grudnia 2013

Rozdział 5.

*Oczami Niall'a*
 
 
Byłem w szoku ,że moje fanki stoją pod domem Acaci . Jak one ..nie no nie wierze no . Przecież  skąd one mogły o tym wiedzieć ? Chyba  ,że mnie śledziły ,ale to nie możliwe jak jechałem do Acaci nikogo nie było widać na ulicy i wszystkie sklepy były pozamykane .
Widziałem strach jak i zaskoczenie w oczach Aci . Patrzyła na mnie  swoimi niebieskimi oczami . Chyba się w niej  zakochałem . NIE ,  NIE HORAN OGARNIJ ZNASZ JĄ TYLKO NIECAŁY JEDEN DZIEŃ . No nie wiem . W sumie to wiem . Ona jest kochana . Jest Directioner MOJĄ KSIĘŻNICZKĄ . Może dam sobie jeszcze  tydzień . A jak po tygodniu ją poznać to zdecyduje sam .Ale teraz nie mam na to głowy . Muszę jakoś uciec z Acacią .
 
- NIALL ! NIALL ! MOGĘ AUTOGRAF ?! NIALL ! -zaczęła krzyczeć jedna z moich księżniczek . Ale to jeszcze nic . Druga moja księżniczka zawołała do mnie :
 
- NIALL !  CO TO ZA BABSZTYL ?! JA JESTEM TWOJĄ DZIEWCZYNĄ ! A NIE JAKAŚ LALUNIA ! CO TY U NIEJ ROBIŁEŚ ?! JAK ŚMIAŁEŚ MNIE ZDRADZIĆ ! ONA JESZCZE TEGO POŻAŁUJE !
- Ja i Niall jesteśmy przyjaciółmi !!!!!!!!!!! - Krzyknęła Acacia. Widziałem w jej oczach smutek i chęć ucieczki z tąd .
 
-NIE POZWOLIMY ZABRAĆ CI NIALL'A ! JESTEŚ BRZYDKA ! GŁUPIA PEWNIE TEŻ ! - krzyknęły wszystkie fanki naraz ,a Acacia ? A Acacia uciekła . Powiedziałem moim fanką :
-Wy nie jesteście moimi prawdziwymi fankami !  Moje prawdziwe fanki zaakceptowałyby moją miłość ! ALE JA NIE JESTEM Z ACACIĄ W ZWIĄZKU ! JESTEŚMY PRZYJACIÓŁMI ! -powiedziałem to ,a moje " fanki " rozpłakały się i uciekły . Było mi trochę szkoda ich ,ale najbardziej to Acaci . Nie mam pojęcia gdzie ona jest ! Pobiegłem więc ją szukać . Po godzinnym szukaniu opadłem na ławce w parku . Zacząłem się rozglądać i zobaczyłem ją. Siedziała cztery ławki dalej od ławki ,na której ja siedziałem . Płakała . Szkoda mi jej ,bo cierpiała przez MOJE fanki . Ale w końcu co jej takiego powiedziały ? Że jest brzydka i głupia ? Podejdę do niej w końcu jestem jej przyjacielem . Podszedłem do niej i zacząłem :

-Ej Aca co jest ?
- A co ma być ?
-No właśnie nie wiem co się stało . Moje fanki ....
-Twoje fanki są najgorsze na Świecie !
-Dlaczego tak mówisz co ?
 
-Dlaczego ? A dlatego ,że... a nie ważne to i tak cię to pewnie nie interesuje ! . Przepraszam ,że mnie spotkałeś. - powiedziała i uciekła z parku .Przykro mi było ,że tak sądziła ,ale ona taka nie jest . Taaaak znam ją niecałe dwa dni  ,ale już ją poznałem mniej więcej . Ja ją kocham . Nie pozwolę ,żeby moje fanki tak o niej mówiły ! Ohh o czym ja teraz myśle ? Lepiej pójdę ją szukać . Więc pobiegłem . I zobaczyłem ją jak stoi na chodniku i próbuje przejść przez ulice i jak nikt nie jechał ona przeszła . Przejechał ją samochód . Zobaczyłem ,że  w tym aucie siedzi moja fanka . Czyli to ona mówiła ,że tego pożałuje ? Nie ważne ! Podbiegłem szybko do Acaci i zobaczyłem ,że się nie rusza . Oddychała ,ale zemdlała . Haha zemdlała ? To ja chyba za mądry nie jestem . Zadzwoniłem szybko na pogotowie i ,i powiedziałem do niej :
 
-ACACIA ! PROSZĘ ! OBUDŹ SIĘ ! KOCHAM CIĘ ! - i w tym momencie zobaczyłem ,że budzi się powoli .
-Co ? Niall nie zawracaj sobie mną głowę . Idź stąd . Dziękuję ,że tyle dla mnie zrobiłeś .
 
-NIE ! SŁYSZYSZ ?! NIE ! - i przyjechała karetka . Jak się okazało Acacia nie poniosła żadnych większych urazów czy siniaki czy lekkie zadrapania . Zadzwoniłem też na Policję i znaleźli tą MOJĄ "FANKĘ". Acacia wyszła z tego . A ja ? A ja jej powiedziałem ,że ją kocham . Ona mi powiedziała ,że też mnie kocha i ? I jesteśmy razem .
 
*16 miesięcy później *
 
*Oczami Acaci *
 
A więc jestem z Niall'em już 16 miesięcy . Zostałam modelką . Idę właśnie na sesję  zdjęciową z Horan'em . Kocham go bardzo . Wcześniej bałam się o tym myśleć,a teraz ? A teraz jestem z nim szczęśliwa . Moja mama urodziła śliczną dziewczynkę. Mam siostrę !  Nie wiedziałam ,ze tak ją pokocham ,a jednak . Pomagam mamie . Ma na imię Lux . Harry bardzo się z nią zżył . I Lux mówi ciągle " Hally " A o to moja siostrzyczka :
 

 

             

A teraz sesja zdjęciowa :






 
Na koniec sesji Niall zaczął się śmiać .
 
-Z czego się tak śmiejesz co ? - No i Niall zaczął  mnie oczywiście łaskotać .
 
-Nie nic . Kocham cię ślicznotko ,a teraz idziemy do Nando's  !
-TAK JEST !
 
-hahahah głupek .
 
- AHH FACECI NIE MAJĄ ROZMUMÓW !! hahahahaahaahh też cię kocham ,też cię kocham . - i tak poszliśmy do Nandos'  . Horan oczywiście po mnie skończył i i poszliśmy do naszego domu . Ahh no tak więc jestem już pełnoletnia i wyprowadziłam się do Horan'a . Mam w szkole przyjaciół i jestem sobą .  I już za miesiąc mam 19 urodzinki . Ojeju jak to szybko zleciało . No nie ważne . Idę odwiedzić moją siostrę i rodziców,a później jadę z żarłokiem do domu . Mam nadzieję ,że mnie nie wrzuci do basenu !
 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
10 KOMENTARZY NEXT . NIE BĘDZIE KOMENTARZY NIE BĘDZIE NEXT'A . :)


wtorek, 3 grudnia 2013

Rozdział 4.

*Oczami Acaci*
 
Wstałam rano o 8:00 ( to norma ) . Zeszłam na dół do kuchni i uświadomiłam sobie ,że jednak te wszystkie przygody z wczoraj   nie były snem .  Ucieszyłam się z tego ,ale nadal tęsknię za moim byłym domem . Wzięłam z lodówki sok i poszłam na górę nie budząc moich rodziców,którzy jeszcze spali.Nie miałam co robić w pokoju to napisałam do Niall'a :
 
''Hej :) Śpisz ? xx'
 
I nie spowiedziałam się tego ,że tak szybko mi odpisze . Myślałam,że śpi .

 
 
 
''Nie śpie no co ty :D  Czekałem aż napiszesz :* xx''
 
 
Odpisałam mu ,że nie mogę się doczekać naszego dzisiejszego spotkania i on odpisał mi ,żebym zobaczyła przez okno .Wyjrzałam i zobaczyłam Niall'a piszącego sms'a.
Pokazałam ruchem dłoni żeby wszedł . I  powiedziałam mu ,żeby wysłał sms'a a nie dzwonił ,bo rodzice jeszcze  śpią .  No to tak po sekundzie dostałam sms
 
" Czekam . :D xx''
 
No to zeszłam na dół ,ale zobaczyłam ,że mam na sobie piżamę. No trudno .Otworzyłam Horan'owi drzwi  i on mnie przytulił . Jeju to było takie słodkie ! Niall Horan przyjeżdża pod mój dom otwieram mu drzwi mówi mi hej i mnie przytula ! <3
 
- No to może wejdziesz ?
- No pewnie .
-Chodź na górę ,bo moi rodzice jeszcze śpią i nie chcę ich budzić .
- A masz w pokoju lodówkę ?
-W pokoju nie ,ale mam w garderobie .
- No to gdzie twój pokój ?
-No na górze . Jezu chodź lepiej ,bo mi zmarzniesz .
- Jak mogę zmarznąć w połowie lipca ? Ahh te dziewczyny . - i w tym momencie Niall ruszył na górę chichocząc . Poszłam za nim i powiedziałam :
 
-Pozwolisz ,ze pójdę przodem ?
- Eeee nie ?
- Ahh ci faceci .. .- Powiedziałam ,a Niall wziął mnie na ręce i na górze mnie postawił i zapytał się mnie:
 
- To ,które drzwi ?
- Stoją za tobą .
-Ahh no tak rzeczywiście. - Niall wszedł do mojego pokoju i wszedł do garderoby i oczywiście szukał lodówki ,a jak ją znalazł wyjął z niej kabanosy i wszedł do mojego pokoju i zauważył ,że mam piżamę z jego twarzą i się uśmiechnął .
 
- Niall ? Ja idę się ubrać i umyć . Poczekasz na mnie ?
- Na ciebie zawsze .
- OJOJ nie podlizuj się tak  Irlandczyku .- Poszłam do łazienki umyłam się zrobiłam sobie cienkie kreski włosy lekko na końcówkach pofalowałam i ubrałam się  w to:
 
 



A jak wyszłam z garderoby do mojego pokoju to Horan smacznie sobie spał .
Uśmiechnęłam się i zrobiłam mu zdjęcie . A po chwili zdecydowałam ,że wrzucę je na tt .

 '' @NiallOffical  haha słodziak <3  Wstawaj ! To moje łóżko! :D Ahh faceci . ;p <3 ''

              
.
 
Zobaczyłam ,że Niall już się przebudza no to  podeszłam do jego głowy a on się słodko uśmiechnął i mnie  wciągnął za siebie ,że byłam na łóżku . Wstałam szybko i go zwaliłam z mojego łóżka i powiedziałam :
 
- No Horan  nie  spało się w nocy co ?
-NO I CO ? GŁUPEK  ,ALE I TAK CIĘ KOCHAM .
-Co ?
- Nie nic . ymm no to jak idziemy ? - Widziałam ,że Niall był lekko speszony. O co mu chodzi ? Nie ważńe nie zawraca sobie  tym na razie głowy.
-No jasne ! Tylko muszę iść powiedzieć rodzicom . - Uśmiechnęłam się do niego i otworzyłam drzwi . Wyszłam i czekałam na IRLANDZKIEGO KSIĘCIA aż w końcu ruszy swój odbyt i wyjdzie z mojego pokoju . Zeszliśmy razem na dół . Moi  rodzice już nie spali i pili kawę w salonie .
- O hej córciu . Jak się spało w nowym domku ? OO a kto to jest ?
- Dobrze mamo .  Ahh no przecież ci mówiłam wczoraj . TO N-I-A-L-L HORAN .
-Ale on miał przyjechać po coebie o 12 . a zresztą . Bawcie się dobrze.
- powiedział lekko zdenerwowany mój tata. I poszedł na górę się umyć ,a po chwili moja mama spała a ja z Horan'em jadłam naleśniki z Nutellą.Gdy wyszliśmy mój dom był otoczony fankami Niall'a. Mam nadzieję ,że nie podejrzewają ,że jestem z Niall'em w związku no ,bo w końcu jesteśmy tylko przyjaciółmi .
 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
Imagin z dedykiem dla najlepszej dziewczyny Klaudii Kolarskiej <3 Kocham cię <3 :**

 
 


 
                                                                               

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rozdział 3.

*Oczami Niall'a*
 
 
Jestem już po koncercie w Sydney .Właśnie wracam do Londynu  z chłopakami. A i zerwałem z Veronicą . Nie przyjęła tego z byt dobrze . Zaczęła płakać i rzucać się na mnie pięściami . Ale dlaczego ? Przecież i tak byliśmy ze sobą z przymusu . Zaraz wsiadamy do samolotu ,żeby w końcu wrócić do domu i odetchnąć . Ale w sumie to jak zerwałem z Verą to chciałbym być we własnym związku ,a nie  z przymusu . Nie ważne przecież jeszcze mamy spotkanie z fanami i fankami . O widzę moje fanki ! Muszę iść do nich przecież ich nie zawiodę ,kocham je ,to są moje księżniczki .
Wysiadłem z samochodu , pogadałem z fankami porobiłem zdjęcia i  trzasnąłem autografy . I jadę do domu .
*8 godzin później *
 
No nareszcie w domu ! Mogę teraz  iść i jeść godzinami i ile chce ,ale nie wiem czy mi chłopacy pozwolą . OJOJ i tak coś zjem ! Przecież to ja Niall Horan ! Jestem Bogiem i mogę jeść ile chce ! I MAM ZRYTĄ PSYCHIKĘ! To jesteśmy już w domu. Oczywiście Liam'a coś napadło( jak po każdym powrocie do domu ) i wyciągnął szufladę w kuchni i zaczął wyrzucać przez balkon łyżki a my mieliśmy z niego beke .  Dochodziła już tak gdzieś 19 to postanowiłem ,że pójdę zwiedzić Londyn no,bo nie było mnie z 4 miesiące w domu to się nieźle stęskniłem za wszystkim co tu widziałem .
  
 
 
 
*Oczami Acaci*
 
 
 
No więc dostałam swój wymarzony telefon i w sumie to podoba mi się tutaj w środku Londynu  .
I nudzi mi się już w moim nowiutkim domu . Mój pokój jest prześliczny !  Jest w nim nawet wielka garderoba ,o której zawsze marzyłam ,ale w dawnym domu nie miałam tego co mam tutaj : Nowy laptop,telefon ,szkoła,ciuchy,buty ! To wszystko co najbardziej chciałam ( no ciuchy miałam ,ale te są takie nowe :D ) : Moje łóżko :    
 
 
 


Łazienka :



Jedna , druga i trzecia połowa mojej garderoby  :  
 
 


 
 
A więc tak sobie mieszkam . Troszeczkę nudzi mi się więc idę pozwiedzać trochę rzeczy których nigdy wcześniej nie widziałam tutaj w Londynie. Idę i idę i nagle zapatrzyłam się w swoje muty i weszłam na kogoś . Ten ktoś obrócił się i mnie złapał ,bo inaczej bym wywaliła się na Londyński asfalt. Spojrzałam na tego kogoś i zobaczyłam jego :
 
 
 
Nie mogłam w to uwierzyć ! To naprawdę on ! Nagle odezwał się do mnie tym  swoim słodkim irlandzki głosem :
 
-Hej . Nic ci nie jest ?
 
-Ojejuniu ! To naprawdę ty . Marzyłam ze spotkaniu z tobą . Mieszkam tutaj całe swoje dzieciństwo i do tej pory cię nie spotkałam .
 
-Ej tylko nie krzycz okej ? Też się cieszę ,że  cię spotkałem . Jesteś bardzo piękna . Idę właśnie się przejść i coś zjeść przyłączysz się ?
 
- Dobrze , w sumie to też jestem głodna . - i tak z Niall'em poszliśmy do Nando's i potem zaprosił mnie do siebie,żeby spełnić moje marzenie : poznać resztę One Direction .I tak szliśmy dłuuuuugo do ich domu gadaliśmy o wszystkim ,ale o niczym . Rozmowa nam się kleiła . Nagle spojrzałam na swój telefon była godzina 23 a ja nie wiem w którym kierunku mam pójść ! Natychmiast zadzwoniłam do mamy i powiedziałam jej ,ze już wracam . I no ,że zejdzie mi jeszcze z kilka godzin . Zgodziła się . Uff całe szczęście. Z Niall'em naprawdę było cudownie . Śmialiśmy się ,bawiliśmy się  w berka i nawet opowiedziałam mu o sobie wszystkie rzeczy jakie sama o sobie wiem a on mi pierwszy raz w życiu gadałam  z kimś tak otwarcie . Czułam się  jakbym znała go wieki .W końcu doszliśmy.
 
-No to właź mała ,bo chyba na  deszcz się zbiera . No szybciej ,szybciej ! Chyba nie chcesz ,żebym się zdenerwował ?
-Chcę !
- i w tym momencie rozpadało się na Amen i Niall zaczął mnie gilgotać i lataliśmy jak małe dzieci po podwórku.
 
-Hahahahahahahaahhaha HORAN ! Stop ! haahahahahhahaahhahaaahahha
 
-Nie ! Ostrzegałem ! hahahhahahahahahahah i co ? nie mam już przez ciebie siły !
- OJOJ !
- No chodź już ! Ahh te kobiety !
-Pff ! Spójrz na gatunek tych brodaczy ! Ale ty chyb ado nich nie należysz !
- O ! teraz to przegięłaś ! .- i z Horanem do północy siedzieliśmy potem weszliśmy do jego villi i niechcący wrzuciłam go do basenu i uciekłam  do jego domu . Chłopaki grali w karty i na mój widok chyba nieźle byli zdziwieni . No i wszedł zdyszany Horan :
-OJEJU ! ACACIA !  JAK TY TAK SZYBKO BIEGASZ ?! O heeeej chłopaki . A no to jest Acacia moja przyjaciółka .- Powiedział o mnie ,ze jestem jego przyjaciółką ! Awww <3  Przywitałam i poznałam się z pozostałymi i daliśmy sobie numery telefonu i  poszłam . Pod sam dom odwiózł mnie Niall i na koniec powiedział mi ,ze jestem najlepsza i ,ze jutro po mnie przyjedzie o 12:0 i mam się przygotować ,bo będę  u nich nocować . Jak przyszłam już do domu nie musiałam się tłumaczyć rodzicom tylko powiedziałam mamie ,ze byłam z Niall'em Horan'em i ,ze jutro pomnie przyjedzie o 12:00 i będę u niego nocować . Moja mama zgodziła się i powiedziała ,żebym szła spać . Poszłam do pokoju  umyłam się przebrałam w piżamę z Niall'em (oczywiście on był na koszulce) . I weszłam jeszcze na tt i napisałam : @NiallOfficial To był wspaniały wieczór ! Dziękuję  :D xx.
I wyłączyłam laptopa i położyłam się spać . Nagle usłyszałam jak mój telefon wibruje. Zobaczyłam i dostałam sms od Niall'a :
 
'' Heeej ! Śpisz ?  Bo ja leże już w łóżku i pisze do ciebie :D Jutro będzie jeszcze lepiej :) Będzie impra ! A teraz dobranoc <3 xx''
 
A ja odpisałam mu :
 
'' O ! Horan już do mnie pisze <3   No ja myśle ! Impra musi być ! Aha i nie powiedziałam ci jednej rzeczy : JESTEM POLKĄ ! :D  Myśle ,ze to ci chyba nie przeszkadza co ?  no ja też jestem zmęczona :) A wiesz ,że mam pizame na której jesteś ty ? Dobranoc ! KSIĘCIU ! :** xx"
 
I Horan odpisał jedynie ,ze to jemu nie przeszkadza ,że jestem polką i odpisałam, że się cieszę z tego powodu i ,że teraz idę już naprawdę spać ,bo jestem wykończona po dzisiejszym dniu .
I odłożyłam telefon. Położyłam głowę i zasnęłam .
 
 


Rozdział 2 .

ROZDZIAŁ 2.
 
 
*Oczami Acaci*
 
 
 
Właśnie  wracam ze szkoły. Ten dzień w szkole był straszny: Musiałam iść do dyrka na pierwszej lekcji udzielać jakiemuś dzieciakowi " korków" z polaka . Zeszło mi to aż wszystkie moje lekcje i musiałam  zostać w kozie odrobić zaległości ,a jak wracałam to chłopak z mojej klasy postawił mi haka i się wywaliłam trzymając otwartą butelkę wody. Jestem już w domu  i mam nadzieję ,że moja mama już wróciła z pracy ,bo jestem bardzo głodna,ale gdy weszłam do domu zobaczyłam ,ze stoją jakieś kartony i torby przy drzwiach ,o które prawie co się nie wywaliłam ( znowu).
 
- MAMO ! WYTŁUMACZ MI CO ROBIĄ TE KARTONY PRZY DRZWIACH !-krzyknęłam ,ponieważ wiedziałam ,że moja mama jest w domu ,ale nie widziałam jej .
- O hej Aca ! DLACZEGO TAK KRZYCZYSZ ?
-No ,bo nie mam pojęcia co robią te kartony po drzwiami co ? - i w tym momencie tato wyszedł z salonu z kubkiem herbaty.
-Kochanie musimy ci coś powiedzieć.
-No słucham ?
-Bo wyprowadzamy się . A to dla tego,że mama jest w ciąży i dostałem pracę w...
-CO ?! MAMO ! JAK ? CO NIE ! GDZIE SIĘ WYPROWADZAMY ? DO POLSKI ? JA NIE MAM OCHOTY TAM WRACAĆ !
-Ale skarbie...będzie fajnie zobaczysz a my się budujemy ,ale w Londynie a jak urodzę to będziesz mi pomagać . Pamiętasz jak mi mówiłaś ,ze marzysz mieć rodzeństwo ?
-ALE TO BYŁO JAK MIAŁAM 9 LAT ! NIE BĘDĘ OPIEKOWAŁA SIĘ JAKIMŚ BACHOREM ! JA CHCE SKOŃCZYĆ SZKOŁĘ  I ZAJĄĆ SIĘ WŁASNYM ŻYCIEM  !-i w tym momencie  wybiegłam z domu i poszłam do parku. Ja nie chce mieć rodzeństwa ,ale może trochę za ostro zareagowałam ?Chyba muszę ich przeprosić pewnie martwią się o mnie .
 
*w domu*
 
- Mamo ! Tato ! Gdzie jesteście ? HEJ ! - weszłam do salonu i zobaczyłam kartkę leżącą na stoliku , Podniosłam ją i zobaczyłam :
 
" Córeczko pojechałam z tatą na zakupy . Mam nadzieję,że jak wrócimy to będziesz już spakowana.
Mama & Tata xx''
 
Taa no i super nie dość ,że jestem sama  w domu to jeszcze muszę się pakować do jakiegoś nowego domu JUHU . I co miałam robić ? Poszłam do swojego pokoju wzięłam torbę i zaczęłam się pakować . Jak już spakowałam wszystkie swoje rzeczy poszłam do łazienki wziąć swoje kosmetyki i wziąć prysznic . Przebrałam się w to :   
 
 
 
 
 
i zrobiłam sobie sobie odrobinkę mocniejszy makijaż dotychczas :
 
 
 
 
 
i uczesałam sobie wysokiego luźnego koka :
 

I przyjechali moi rodzice. Przyszli ,zabrali rzeczy ,spojrzeli jeszcze raz na dom i i co ? Wyszliśmy z domu ,w którym spędzaliśmy wszyscy razem najlepsze wspólne chwile w życiu.  RAZ NA ZAWSZE opuściliśmy ten dom .

*5 godzin później *

Nadal niestety jedziemy do tego nowego domu .  Już dojechaliśmy i stoimy  pod  domem ,ale nie wchodzimy do niego już z 5 minut . O co chodzi ? Czyżby czegoś zapomnieli ? Dopiero byłoby zabawnie.Nagle mama zaczęła :

- Acacia słuchaj . Wiem ,że nie mogłaś nigdy znaleźć swoich znajomych przyjaciół .
-I?
-I to ,że z mamą z tego powodu postanowiliśmy się wyprowadzić i z tego powodu ,że mama jest w ciąży ....
-Ale wy nas serio myślicie ,że mi tylko cały czas o to chodzi ?! Nie nie chodzi mi tylko o to ! Codzi mi o to ,że mama jest w ciąży . Na pewno będę jej pomagać ,ale jak my sobie poradzimy ?  Ty pracujesz mama pracuje ja kończe szkołę i pewnie na studia pojadę a ,a z dzieckiem co ?
-Mama nie będzie pracować . Ja tylko przecież damy sobie radę . Zarabiam miesięcznie 1 mln dolarów . Jesteśmy bogaci i nie ma powodów do zmartwień . I z mamą mamy dla ciebie prezent . Wiemy ,że zawsze o tym marzyłaś .- I w tym momencie tato wyjął ze swojej torby pudełeczko .
A w tym pudełeczku było to :
A mama wyjęła z drugiego pudełeczka przeróżne obramki na mój nowy telefon . Wierzę w to ,zę sobie poradzimy . I uświadomiłam sobie ,że tutaj w środku Londynu czeka nas nowe lepsze życie.
 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
NO ! Kochani ! To już 2 rozdział :D Mam nadzieję ,że się spodoba :) Pisałam go dzisiaj cały dzień odkąd wróciłam ze szkoły :D Next 10 komentarzy ! <3 Dziękuję za 47 wejść <3








 




niedziela, 1 grudnia 2013

Rozdział 1.

                                                                         ROZDZIAŁ 1.     
 
 
                                                                         *Oczami Acaci*

Dzień jak dzień: ide do szkoły wracam z niej ide spać i tak w kółko.Za  miesiące będę pełnoletnia .Zbytnio się z tego nie cieszę. Po co mi pełnoletność ? Po to żeby opuścić swoją rodzinę i zamieszkać gdzieś indziej ? Na pewno nie od razu trzeba będzie się wyprowadzać ,ale w końcu trzeba będzie. Aj nie ważne to dopiero za miesiąc  nie martwię się . W szkole nie jestem lubiana ,nawet chyba mnie nikt tam nie zna . Zawsze marzyłam mieć przyjaciółke,jedyną przyjaciółką z którą się nigdy nie nudzę jest moja mama. Przy niej zawsze jestem sobą ,a w szkole jestem w sobie bardzo zamknięta. Nigdy się do nikogo nie odzywam a ni nic ,wracam sama ze szkoły ,później wraca mama z pracy a  po niej mój tata. Jestem też Directioner od 3 lat  .  Jestem Belieber i Justin Bieber to mój kuzyn i jedyny przyjaciel ,ale nigdy się z nim prawie nie widuje ,jedynie to na wakacjach . Zabiera mnie i moich rodziców w różne miejsca ,o których nawet bym nie marzyła. Właśnie moje marzenia . Mam  tylko jedno wielkie marzenie : chciałabym spotkać One Direction chociaż raz ,ale nigdy się do tego nie przyznam NIKOMU . Zaraz mam zajęcia artystyczne . Niestety nie lubię nauki ,ale staram się dobrze uczyć . U mnie w klasie jest pare takich osób ,które uczą się lepiej ode mnie ,ale nic nie szkodzi . Zawsze sobie powtarzam i powtarzam mojej mamie gdy dostanę złą ocenę ,ze nie ważne jaką ocenę dostanę,ważne ,że się starałam .


                                                                         *Oczami Niall'a*

Zaraz mamy koncert w Sydney ,ale najpierw muszę iść z Veronicą na zakupy . Ah tak Veronica to moja dziewczyna. Tak jakby dziewczyna. Niestety nie chce z nią być z kilka powodów ,ale Modest nam tak kazał . Kazał nam być ze sobą z przymusu . Veronica potrafi tylko chodzić na zakupy nic więcej . Nawet kiedyś pomyślałem ,ze możemy się jakoś lepiej poznać to zaprosiłem ją do Nando's . Oczywiście skrytykowała tą kuchnie i zabroniła mi tam chodzić . Pewnie zastanawiasz się dla czego co ? A dlatego ,ze Modest kazał mi się jej słuchać i ustępować ,ale dla mnie to nadal nie jasne dlaczego mam tracić swoje zarobki na jakąś lalunie co ma tony makijażu na ryju . Tylko tak potrafię o niej mówić . Jest okropna . Nie potrafi zaakceptować tego ,ze mam przyjaciół w zespole i każdą chwilę spędzoną z nimi traktuje ,że ignoruję ją a wcale tak nie jest . Lubię ją ,a nie kocham . Nie potrafię no .
Dzisiaj byłem z nią 6 razy na zakupach w różnych galeriach handlowych . Wydałem na nią aż 2000 dolarów. No przepraszam bardzo ,ale w końcu nie wytrzymam i  nagadam temu Modest'owi . Niech sobie robią ze mną co chcą ,ale też jestem człowiekiem i mam prawo na własne życie.Ej no ,bo jestem głodny . Muszę iść do Nando's . Tylko jak tu się wymigać przed Verą i Modest'em? . Chyba już nie zdąże coś zjeść . Dostałem sms od Lou ,ze muszę już być w pokoju gdzie mnie musi przygotować na koncert . Ale może kupiła mi coś ? Idę zobaczyć .
                   

O mnie :D

Hej
HeHej ;) Mam na imię Alina i bardzo chciałam założyć bloga ,ale jakos nie miałam motywacji i weny . Ale postanowiłam ,że założę go i będę pisać opowiadanie o One Direction.

A teraz coś o mnie :

Więc  nazywam  Alina Cieśla  mam 11 lat . Moim hobby jest gra na gitarze i taniec. Nie mam chłopaka ( to oczywiste) lubię bardzo pisać różne opowiadania i historyjki na temat i miałam już różne sukcesy jeżeli chodzi o pisanie :) Mam nadzieje ,że spodobają Wam się moje opowiadania ;) .

Postacie.

POSTACIE.
 
Niall Horan
 

 
Acacia Clark
 
 
 Zayn Malik
 
 
Perrie Edwards ( Malik )
 
 
 
 Louis Tomlinson
 
 
Eleanor Calder
 
 
 
Harry Styles

 
Liam Payne
 
Danielle Peazer
 
 
 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
 
A oto są postacie mojego opowiadania :) Mam nadzieję ,że nie którzy cieszą się z tego powodu ,że nie wstawiłam pod Liam'em zdjęcia Sophie :)