ROZDZIAŁ 1.
*Oczami Acaci*
Dzień jak dzień: ide do szkoły wracam z niej ide spać i tak w kółko.Za miesiące będę pełnoletnia .Zbytnio się z tego nie cieszę. Po co mi pełnoletność ? Po to żeby opuścić swoją rodzinę i zamieszkać gdzieś indziej ? Na pewno nie od razu trzeba będzie się wyprowadzać ,ale w końcu trzeba będzie. Aj nie ważne to dopiero za miesiąc nie martwię się . W szkole nie jestem lubiana ,nawet chyba mnie nikt tam nie zna . Zawsze marzyłam mieć przyjaciółke,jedyną przyjaciółką z którą się nigdy nie nudzę jest moja mama. Przy niej zawsze jestem sobą ,a w szkole jestem w sobie bardzo zamknięta. Nigdy się do nikogo nie odzywam a ni nic ,wracam sama ze szkoły ,później wraca mama z pracy a po niej mój tata. Jestem też Directioner od 3 lat . Jestem Belieber i Justin Bieber to mój kuzyn i jedyny przyjaciel ,ale nigdy się z nim prawie nie widuje ,jedynie to na wakacjach . Zabiera mnie i moich rodziców w różne miejsca ,o których nawet bym nie marzyła. Właśnie moje marzenia . Mam tylko jedno wielkie marzenie : chciałabym spotkać One Direction chociaż raz ,ale nigdy się do tego nie przyznam NIKOMU . Zaraz mam zajęcia artystyczne . Niestety nie lubię nauki ,ale staram się dobrze uczyć . U mnie w klasie jest pare takich osób ,które uczą się lepiej ode mnie ,ale nic nie szkodzi . Zawsze sobie powtarzam i powtarzam mojej mamie gdy dostanę złą ocenę ,ze nie ważne jaką ocenę dostanę,ważne ,że się starałam .
*Oczami Niall'a*
Zaraz mamy koncert w Sydney ,ale najpierw muszę iść z Veronicą na zakupy . Ah tak Veronica to moja dziewczyna. Tak jakby dziewczyna. Niestety nie chce z nią być z kilka powodów ,ale Modest nam tak kazał . Kazał nam być ze sobą z przymusu . Veronica potrafi tylko chodzić na zakupy nic więcej . Nawet kiedyś pomyślałem ,ze możemy się jakoś lepiej poznać to zaprosiłem ją do Nando's . Oczywiście skrytykowała tą kuchnie i zabroniła mi tam chodzić . Pewnie zastanawiasz się dla czego co ? A dlatego ,ze Modest kazał mi się jej słuchać i ustępować ,ale dla mnie to nadal nie jasne dlaczego mam tracić swoje zarobki na jakąś lalunie co ma tony makijażu na ryju . Tylko tak potrafię o niej mówić . Jest okropna . Nie potrafi zaakceptować tego ,ze mam przyjaciół w zespole i każdą chwilę spędzoną z nimi traktuje ,że ignoruję ją a wcale tak nie jest . Lubię ją ,a nie kocham . Nie potrafię no .
Dzisiaj byłem z nią 6 razy na zakupach w różnych galeriach handlowych . Wydałem na nią aż 2000 dolarów. No przepraszam bardzo ,ale w końcu nie wytrzymam i nagadam temu Modest'owi . Niech sobie robią ze mną co chcą ,ale też jestem człowiekiem i mam prawo na własne życie.Ej no ,bo jestem głodny . Muszę iść do Nando's . Tylko jak tu się wymigać przed Verą i Modest'em? . Chyba już nie zdąże coś zjeść . Dostałem sms od Lou ,ze muszę już być w pokoju gdzie mnie musi przygotować na koncert . Ale może kupiła mi coś ? Idę zobaczyć .
Dzień jak dzień: ide do szkoły wracam z niej ide spać i tak w kółko.Za miesiące będę pełnoletnia .Zbytnio się z tego nie cieszę. Po co mi pełnoletność ? Po to żeby opuścić swoją rodzinę i zamieszkać gdzieś indziej ? Na pewno nie od razu trzeba będzie się wyprowadzać ,ale w końcu trzeba będzie. Aj nie ważne to dopiero za miesiąc nie martwię się . W szkole nie jestem lubiana ,nawet chyba mnie nikt tam nie zna . Zawsze marzyłam mieć przyjaciółke,jedyną przyjaciółką z którą się nigdy nie nudzę jest moja mama. Przy niej zawsze jestem sobą ,a w szkole jestem w sobie bardzo zamknięta. Nigdy się do nikogo nie odzywam a ni nic ,wracam sama ze szkoły ,później wraca mama z pracy a po niej mój tata. Jestem też Directioner od 3 lat . Jestem Belieber i Justin Bieber to mój kuzyn i jedyny przyjaciel ,ale nigdy się z nim prawie nie widuje ,jedynie to na wakacjach . Zabiera mnie i moich rodziców w różne miejsca ,o których nawet bym nie marzyła. Właśnie moje marzenia . Mam tylko jedno wielkie marzenie : chciałabym spotkać One Direction chociaż raz ,ale nigdy się do tego nie przyznam NIKOMU . Zaraz mam zajęcia artystyczne . Niestety nie lubię nauki ,ale staram się dobrze uczyć . U mnie w klasie jest pare takich osób ,które uczą się lepiej ode mnie ,ale nic nie szkodzi . Zawsze sobie powtarzam i powtarzam mojej mamie gdy dostanę złą ocenę ,ze nie ważne jaką ocenę dostanę,ważne ,że się starałam .
*Oczami Niall'a*
Zaraz mamy koncert w Sydney ,ale najpierw muszę iść z Veronicą na zakupy . Ah tak Veronica to moja dziewczyna. Tak jakby dziewczyna. Niestety nie chce z nią być z kilka powodów ,ale Modest nam tak kazał . Kazał nam być ze sobą z przymusu . Veronica potrafi tylko chodzić na zakupy nic więcej . Nawet kiedyś pomyślałem ,ze możemy się jakoś lepiej poznać to zaprosiłem ją do Nando's . Oczywiście skrytykowała tą kuchnie i zabroniła mi tam chodzić . Pewnie zastanawiasz się dla czego co ? A dlatego ,ze Modest kazał mi się jej słuchać i ustępować ,ale dla mnie to nadal nie jasne dlaczego mam tracić swoje zarobki na jakąś lalunie co ma tony makijażu na ryju . Tylko tak potrafię o niej mówić . Jest okropna . Nie potrafi zaakceptować tego ,ze mam przyjaciół w zespole i każdą chwilę spędzoną z nimi traktuje ,że ignoruję ją a wcale tak nie jest . Lubię ją ,a nie kocham . Nie potrafię no .
Dzisiaj byłem z nią 6 razy na zakupach w różnych galeriach handlowych . Wydałem na nią aż 2000 dolarów. No przepraszam bardzo ,ale w końcu nie wytrzymam i nagadam temu Modest'owi . Niech sobie robią ze mną co chcą ,ale też jestem człowiekiem i mam prawo na własne życie.Ej no ,bo jestem głodny . Muszę iść do Nando's . Tylko jak tu się wymigać przed Verą i Modest'em? . Chyba już nie zdąże coś zjeść . Dostałem sms od Lou ,ze muszę już być w pokoju gdzie mnie musi przygotować na koncert . Ale może kupiła mi coś ? Idę zobaczyć .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz